Parafia
w Ostrowcu Świętokrzyskim

Podwyższenia Krzyża Świętego

ZABAWA, KTÓRA ŁĄCZY - WSPÓLNOTA, RADOŚĆ I ŚMIECH
Każdy z nas ma w swoim kalendarzu zapisane ważne daty – urodziny czy imieniny bliskich, spotkania. W naszym parafialnym kalendarzu popołudnie 15 sierpnia to data tradycyjnej „Potańcówki pod sosnami”. Wydarzenie, które staje się okazją do budowania wspólnoty przy muzyce, zabawie, rozmowach i śmiechu. To nasz czas.
W tym roku nie było inaczej. Były domowe ciasta, lemoniada o smaku lata, tradycyjna kromka chleba ze smalcem, grillowane kiełbaski czy specjalność księdza proboszcza czyli bigos i babka ziemniaczana z sosem grzybowym. Wszystko pyszne bo doprawione specjalnym składnikiem - szczyptą serca. Była muzyka, przy której można było potańczyć a jeśli ktoś nie uważał się za „lwa parkietu”, po prostu mógł posiedzieć, posłuchać muzyki i porozmawiać. Okazja do małej aktywności sportowej – oczywiście też.
A żeby nikogo nie pominąć - dziękujemy WSZYSTKIM, którzy dołożyli swoją cegiełkę, by to wydarzenie mogło dojść do skutku. To był czas wspólnej pracy ale też radości i wspólnej zabawy.
„Potańcówka pod sosnami” A.D. 2026 przechodzi do historii a w naszych głowach już rodzą się nowe pomysły. Jakie? Cierpliwości, wszystko okaże się w swoim czasie 😉
Tekst: Katarzyna Król
„MOŻNA DALEKO ZAJŚĆ, JAK SIĘ JEST RAZEM”… Te słowa niosą w sobie prawdę niezwykle prostą, a zarazem głęboką. I właśnie one mogłyby stać się najpiękniejszym mottem naszych wczorajszych uroczystości odpustowych ku czci św. Maksymiliana Marii Kolbego. Tak pięknie oddają ducha tego wyjątkowego dnia.
Bo był to dzień, w którym szczególnie mocno można było doświadczyć, czym jest wspólnota. Wspólna modlitwa, obecność, zaangażowanie, rozmowy, radość, wzajemna pomoc i czas ofiarowany drugiemu człowiekowi – wszystko to stworzyło piękny obraz ludzi, którzy chcą być razem i wspólnie budować coś dobrego.
Za nami piękne, dostojne i pełne głębokich przeżyć uroczystości odpustowe ku czci św. Maksymiliana Marii Kolbego. Był to czas modlitwy, wdzięczności i spotkania, ale również czas refleksji nad tym, jak wiele możemy osiągnąć, kiedy nie zamykamy się w sobie, lecz dostrzegamy drugiego człowieka i rozumiemy, że potrzebujemy siebie nawzajem.
Centralnym punktem uroczystości była Msza Święta, którą koncelebrowało kilku Kapłanów pod przewodnictwem Księdza Kanonika dr. Jacka Marchewki, Proboszcza Parafii Katedralnej pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Sandomierzu. Piękno liturgii, wspólna modlitwa i obecność tak wielu osób stworzyły niezwykłą atmosferę – atmosferę prawdziwego Kościoła, który żyje wtedy, gdy ludzie są razem.
Szczególnie poruszające były słowa homilii. Usłyszeliśmy, że święci nie są nam dani po to, abyśmy ślepo powtarzali ich życie. Ich droga była ich drogą. Nasza droga jest naszym zadaniem. Mamy wpatrywać się w świętych, uczyć się od nich odwagi, miłości i zaufania Bogu, ale jednocześnie pamiętać, że każdy z nas ma do napisania własną historię świętości.
„To ja mam pisać historię swojej świętości, historię mojego powołania” – te słowa szczególnie zapadają w serce. Każdy z nas ma swoją własną drogę, swoje wyzwania i swoje powołanie. Naszym zadaniem jest odczytywać je w codzienności i odpowiadać na nie najlepiej, jak potrafimy.
Św. Maksymilian Maria Kolbe odczytał swoje powołanie w konkretnym czasie, pośród konkretnych problemów i wyzwań. Potrafił nie tylko patrzeć na to, co dzieje się „dzisiaj”, ale również dostrzec, jak dzisiejsze decyzje mogą zmienić jutro. Bo przecież właśnie nasze postawy, nasze wybory i codzienna wierność dobru mogą zmieniać świat – czasem ten wielki, a czasem ten najbliższy: rodzinę, sąsiedztwo, parafię i życie drugiego człowieka.
Naszym zadaniem jest nie tylko troszczyć się o własną wspólnotę, ale także nieść Ewangelię dalej, otwierać serca, budować mosty i dostrzegać człowieka, którego Bóg stawia na naszej drodze. Po prostu – być dla drugiego. A być dla drugiego – jak przypomniał Ksiądz Kanonik – nie zawsze oznacza dokonać czegoś wielkiego i nadzwyczajnego. Czasem najcenniejszym darem, jaki możemy komuś ofiarować, jest po prostu… nasz czas. Dać czas temu, kto być może właśnie dzisiaj najbardziej potrzebuje naszej obecności.
Słowa o budowaniu wspólnoty znalazły podczas naszych uroczystości bardzo konkretne i wzruszające odzwierciedlenie. Wręczono bowiem wyróżnienie „MAKSYMILIAN” za rok 2026.
Z rąk naszego Proboszcza, Ks. dr. Mariana Bolesty, otrzymała je Pani Czesława Kot – za wyjątkowe zaangażowanie w duchowe i materialne budowanie naszej wspólnoty. I trudno o lepsze potwierdzenie słów, które tego dnia tak mocno wybrzmiały. Wspólnotę buduje się obecnością. Czasem. Codzienną troską. Gotowością, by być dla innych. Pani Czesia od lat pokazuje, że właśnie z takich małych, często niewidocznych dla świata gestów, powstają rzeczy naprawdę wielkie.
Po Mszy Świętej, zgodnie z naszą piękną tradycją, przyszedł czas na warsztaty tworzenia bukietów i wianków na uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.
Ileż było radości! Ile rozmów, uśmiechów i pięknych chwil międzypokoleniowego bycia razem! Dzieci, dorośli, seniorzy… każdy znalazł tam swoje miejsce. A wśród nich nasza główna Bohaterka – Pani Czesia, która z cierpliwością, ciepłem i radością uczyła najmłodszych wyplatania wianków. Czyż nie właśnie tak rodzi się wspólnota? Kiedy jeden człowiek dzieli się z drugim tym, co potrafi. Kiedy przekazuje swoje doświadczenie, swój czas i swoje serce.
A później przyszedł wieczór i kino plenerowe. Kolejny wspólnie przeżyty czas, tym razem w atmosferze refleksji i zadumy. Film niósł głębokie przesłanie o przebaczeniu, miłości i trudnych wyborach. O sile przebaczenia, które potrafi zmienić ludzkie życie, ale także o pięknie i bezcennej wartości każdego ludzkiego życia.
Było więc tego dnia wszystko, co tworzy prawdziwe święto wspólnoty: modlitwa, wdzięczność, głęboka refleksja, radość, rozmowy, nauka, spotkanie i zwyczajne bycie razem.
Może właśnie to jest najpiękniejszą lekcją, jaką możemy odczytać z życia św. Maksymiliana Marii Kolbego. Wielkie rzeczy nie zawsze zaczynają się od wielkich czynów. Czasem zaczynają się od tego, że zauważymy drugiego człowieka. Że poświęcimy mu chwilę. Że wyciągniemy rękę. Że nie zamkniemy się w swoim świecie.
Niech więc przesłanie tych uroczystości pozostanie z nami na długo.
Budujmy wspólnotę, ale nie po to, by zamknąć się w niej przed światem. Budujmy ją po to, by mieć więcej siły, odwagi i miłości, aby wychodzić do innych.
Nieśmy dobro dalej. Dawajmy innym swój czas. Bądźmy dla drugiego człowieka.
Bo wspólnota ma ogromną siłę. A my podczas tego wyjątkowego dnia mogliśmy po raz kolejny przekonać się, jak wiele piękna rodzi się wtedy, gdy jesteśmy razem.
Tekst: Katarzyna Łaszcz
Jest takie jedno miejsce w Polsce bliskie wielu sercom. Miejsce, do którego choć raz w życiu warto się wybrać. Można samochodem, pociągiem czy autokarem – szybko i komfortowo. Ale można i pieszo. W deszczu czy skwarze letnich dni, kilkanaście dni w trasie z plecakiem pełnym próśb i intencji, ze śpiewem na ustach:
„Do Częstochowy wiedzie nas szlak,
By Ci Maryjo powiedzieć: tak,
By na Twą miłość odpowiedź dać,
By przy Twoim boku Matko stać”
Dokładnie tak, jak pielgrzymi z Lubelszczyzny, którzy na terenie naszej parafii mogą odpocząć. To tutaj, dzięki otwartym sercom członków naszej wspólnoty parafialnej, czeka na nich poczęstunek. Nie inaczej było i w tym roku. Po raz kolejny, z radością i otwartością przyjęliśmy pątników. Nasza wspólnota parafialna, jak zawsze, starannie przygotowała się do ich przyjęcia, aby po trudach pielgrzymiego szlaku mogli znaleźć u nas chwilę odpoczynku, posilić się i nabrać sił do dalszej drogi.
Już od wczesnych godzin porannych w wielu domach trwały gorączkowe przygotowania, by nikt nie odszedł głodny. Na lubelskich pątników czekało pyszne domowe jedzenie, słodkie przekąski, napoje. Poza posiłkiem ważne było coś jeszcze – chwila rozmowy, uśmiech, uścisk dłoni. Niewielkie gesty, w dzisiejszym świecie czasem zapomniane a jednak wiele znaczące. To wszystko było możliwe, dzięki ludziom otwartym na innych i służących pomocą – starszym i młodszym. Mamy nadzieję, że choć trochę udało nam się ulżyć w trudach drogi i sprawić, by uczestnicy pielgrzymki poczuli, że są wśród ludzi, którzy z radością ich przyjmują.
Wszelki wysiłek włożony w przygotowanie odchodzi w zapomnienie, kiedy widzi się uśmiech na twarzy drugiego człowieka. A patrząc z jakim odzewem spotkał się apel Proboszcza, ks. dr. Mariana Bolesty, o pomoc w podjęciu pielgrzymów, pięknie widać, że naszą wspólnotę łączy nie tylko modlitwa ale i działanie. Dziękujemy za poświęcony czas, zaangażowanie, dzięki któremu po raz kolejny mogliśmy otworzyć nasze serca i drzwi dla pątników. A jeśli w tym roku ktoś nie mógł dołączyć, to za rok będzie miał okazję ku temu.
Wyrazy wdzięczności składamy Dyrekcji oraz Pracownikom Publicznej Szkoły Podstawowej nr 10 za pomoc w organizacji tego wydarzenia oraz życzliwą współpracę. Dzięki Wam ta grupa mogła nabrać sił do dalszego pielgrzymowania.
A Wam, Pielgrzymi, życzymy sił i dobrych ludzi na pielgrzymim szlaku. Życzymy spokojnej, bezpiecznej i pełnej Bożej opieki drogi. Niech każdy kolejny dzień przynosi umocnienie, radość i nadzieję, a Matka Boża prowadzi Was szczęśliwie do celu.
DO ZOBACZENIA ZA ROK!
Tekst: Katarzyna Król
Zdjęcia: Antoni Król
W ostatnią niedzielę, 17.05.2026 o godz. 12:00, w naszej parafii odbyła się wyjątkowa uroczystość Pierwszej Komunii Świętej, do której przystąpiło 14 dzieci. Był to dzień pełen modlitwy, wzruszeń oraz radości, który na długo pozostanie w pamięci dzieci, ich rodzin i całej wspólnoty parafialnej.
Podczas Mszy Świętej dzieci po raz pierwszy w pełni uczestniczyły w Eucharystii, przyjmując Pana Jezusa do swoich serc.
Serdecznie dziękujemy rodzicom za trud wychowania i przygotowania dzieci do tego ważnego dnia, księdzu proboszczowi za duchowe prowadzenie i przygotowanie uroczystości, a także nauczycielom za ich zaangażowanie i wsparcie w procesie katechetycznym. Wyrazy wdzięczności kierujemy również do wszystkich osób zaangażowanych w oprawę liturgiczną i organizację uroczystości.
Naszym dzieciom życzymy, aby zawsze trwały blisko Boga, wzrastały w wierze i każdego dnia odkrywały siłę płynącą z Eucharystii 
 
„Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie” (Mt 19,14)
 
Tekst: Ksenia Czarnecka